Dostawa pizzy do domu nie jest już dla nikogo szczytem marzeń. Ot, taka dogodność. Ułatwienie życia. Wystarczy telefon, by po chwili zapukał do drzwi uśmiechnięty dostawca. Kasując należność wciąż będzie miły, więc co bardziej obyci dołożą kilka złotówek, tak w podziękowaniu, za uśmiech. W końcu uczy się nas, że napiwki są mile widziane!
I niby nic w tym niezwykłego. W końcu żyjemy w cywilizowanym świecie, więc dostawa pizzy nie jest cudem wszechświata. A jednak! Nawet nie wiemy jak bardzo się mylimy!
Pewna sieć pizzerii, która rozgościła się w naszym kraju jakiś czas temu, wysyła swoim klientom porcje pizzy w tekturowych firmowych pudełkach.
-A jak ma wysyłać?- krzyknie ktoś z boku- owiniętą w gazetę?
No nie. Sposób dobry. Kartonik wyścielony Alu-folią, oznakowany jak trzeba, dodatkowo sosy w plastikowych pudełeczkach, ulotka z telefonami- wszystko ok. Tylko…
Nikt chyba nie czyta tego co ta sieć umieszcza na swoich opakowaniach. Bo gdyby ktoś czytał, pewnie dziesięć razy by się zastanowił, zanim złoży zamówienie…
Niby nic: na biało-szarym wieczku kolorowy szyld pizzerii, pod nim uzupełnienie ,że to jeden z punktów całej sieci, a dopiero pod tym ogromny czarny trójkąt z wykrzyknikiem w środku. Coś jak znak ostrzegawczy, tyle tylko, że utrzymany w biało-czarnej tonacji. Wykrzyknik jak wykrzyknik, ale pod nim wyraźnie napisano, że pizza z tej pizzerii uzależnia!
Nie wiem skąd taki pomysł na reklamowanie produktu, ale skojarzenia mogą nasuwać się różne. Że towar dobry- no dobry. Że kiedy raz się spróbuje- zwykle nie chce się innej – też nie będę zaprzeczać, bo tłumy walą do tej pizzeriii tyle. Ale z drugiej strony takie ostrzeżenie daje sygnał, że „lepiej nie jedz, bo będziesz żałował”!
Reklama czyni cuda, ale jeśli głębiej się nad tym zastanowić, to gdzieś zakiełkuje być może obawa, czym tę pizzę faszerują, skoro działa jak narkotyk? No i dlaczego , skoro taka niebezpieczna, wciąż ją serwują!?
Alkoholu nie sprzedaje się poniżej 18-stego roku życia. Papierosy i wyroby tytoniowe też są ograniczone wiekiem. Zawsze widnieje na nich ostrzeżenie, co powoduje dawkowanie poszczególnych używek. A na pudełku z pizzą tylko znaczek, że może nas wciągnąć. Tak czy owak,towar należy do grupy podwyższonego ryzyka. Bo albo spróbujemy i już więcej nie będzie nas do niego ciągnąć- zupełnie jak z pierwszym papierosem: zaciągniesz się za mocno, a potem płuca wypluwasz przez godzinę. Ale może być też i tak, że jeden kęs wyostrzy zmysł smaku do granic możliwości i już na zawsze pozostanie nam zajadanie puszystego ciasta z dodatkami.
Najgorsze, że nałóg trudno z siebie wyplenić. Bo silną wolą poszczycić się mogą tylko niektórzy. I zamiast przyjemności zostanie nam podwójne czyszczenie portfela:najpierw na zakup pizzowych smakowitości, potem na terapię odwykową…najczęściej odchudzanie. Ale i tak największą myślą w tym całym zamieszaniu jest absurd reklamy produktu wywołujący uśmiech na twarzach klientów, a oparty na skojarzeniach z czymś, przed czym zdrowy rozsądek zawsze nas ostrzega. Uzależnienie bowiem ,to żmudne zmaganie się ze swoimi słabościami. Widać warto o tym pamiętać zajadając się pizzą.Z drugiej strony to jedna z tych rzeczy, które pięknie odłożą się w naszych bioderkach lub zwiększą obwód pasa…Ale to już problem obżerających się tego typu smakowitościami. Mnie i tak intryguje co owa sieć pizzerii dokłada do swoich wyrobów, że musi opatrzyć je ostrzeżeniem? Albo czy takowy znaczek to troska o konsumenta, który sięgając po produkt ma się mieć na baczności, bo oprócz oczekiwanego jedzonka może dostać jakiś "gratisik". Byleby nie w postaci bólów brzucha i tygodniowej niestrawności. Chyba, że ze śmiechu:)
11 września świat jakby przystaje… To dzień wspomnienia o tych, którym seria czterech ataków terrorystycznych, przeprowadzonych rano ,we wtorek, 11 września 2001 roku ,na terytorium Stanów Zjednoczonych ,za pomocą uprowadzonych samolotów pasażerskich, odebrano życie. To dzień w jakim wielu ponownie opłakuje małżonków, dzieci, znajomych.
Młodziutka ,a jednak nad wiek dojrzała w swoich wypowiedziach. Niezwykle skromna przy tym w sposobie bycia. Mając „naście” lat oczarowała swoim oryginalnym niskim głosem Kubę Wojewódzkiego, Agnieszkę Chylińską, Macieja Maleńczuka a także Piotra Rubika, który nie wyobrażał sobie własnej nowej płyty bez jej udziału. Określana jako niezwykły talent i nadzieja na przyszłość. Zakochana w muzyce od zawsze.
Ostatnie wybory samorządowe nie były zbyt łaskawe dla Ryszarda Wawryniewicza, byłego wicestarosty świdnickiego. Społeczne „”nie” pozostawiło go …bez pracy. Jednak… Pan Wawryniewicz nie musi już dbać o swoje zatrudnienie. Jest Prezesem Spółki Inwestycje Świdnickie. I to on pokieruje pracami budowy Parku Wodnego w Świdnicy.
Można już typować pierwsze spotkania. Po raz pierwszy w kilkuletniej historii naszej zabawy będziemy typowali wyniki meczów I ligi. Wszystkie pozostałe zasady są takie same, jak dotychczas.
Rozpoczął sie już nowy sezon judo w UKS „JUDO” Świdnica, w jakim stworzono nowe grupy dla dzieci i młodzieży.