Remonty w Świdnicy trwają w najlepsze. Utrudnienia też. Coraz częściej jednak rodzi się w głowach Świdniczan pytanie :”-Jaki to wszystko ma sens?”
Remonty w Świdnicy trwają w najlepsze. Utrudnienia też. Coraz częściej jednak rodzi się w głowach Świdniczan pytanie :”-Jaki to wszystko ma sens?”
Wizualizacja i zapewnienia, że konieczna jest przebudowa ul. Łukowej napawały wielu nadzieją, że wykonywane prace przydadzą blasku tej części miasta. „Łącznik” -jak mówi się o tej ulicy- między Placem Grunwaldzkim a Rynkiem, od dawna stanowił „Małe Planty”. Kwitnące na wiosnę pelargonie przydawały temu miejscu nostalgii i tworzyły swego rodzaju klimat .Podobnie jak drewniane ławeczki. Po remoncie Placu Jana Pawła II, wielu z nas z niepokojem spoglądało na prace trwające na ulicy Łukowej. Czyżbyśmy bali się kolejnego granitowego pustkowia ? I chyba słuszne były nasze obawy, gdyż Łukowa po remontach jest jakaś nijaka.
Zaryzykować można nawet stwierdzenie, że jest po prostu brzydka. Podobnie jak w przypadku Placu przed Katedrą Świdnicką, jej otwarta bryła nie zachęca zbytnio do odpoczynku. Tym bardziej, że spodziewaliśmy się oprócz nowej nawierzchni ulicy, również nowego wyglądu kamienic. Te jednak nadal straszą odpadającymi tynkami i niechlujnymi bramami. W dodatku nijak wykonana praca ma się z punktu widzenia architektonicznego: trend łączenia nowoczesności z historycznymi detalami to niezwykła sztuka i niestety nie każdemu dany jest taki talent. W tym przypadku , podobnie jak w przypadku Placu Jana Pawła II , coś chyba nie wyszło .Kolejny raz zafundowano nam kamienną przestrzeń bez duszy.
Nadzieje świdniczan zawiodły również prace na Placu Św. Małgorzaty. Wyglądane przez kierowców rondo nie powstało i nie powstanie. Maciej Gleba, Dyrektor Departamentu Komunikacji Urzędu Miejskiego w Świdnicy, tłumaczy to tym, że rondo zajęłoby zbyt dużo miejsca i „-Nie byłoby miejsca na zlokalizowanie przystanków w takiej liczbie i odpowiednich odległościach”, które wciąż stanowiłyby „centrum przesiadkowe dla pasażerów komunikacji międzymiastowej i miejskiej”. Tyle tylko, że pieszych mają w tym miejscu chronić wysepki, a ruch sterowany będzie poprzez sygnalizację świetlną.
Przyglądając się działaniom władz miasta i realizacjom kolejnych inwestycji, świdniczanie nie zawsze rozumieją sens tego wszystkiego. Fakt, nie wszystkich można zadowolić i nie zawsze można spełnić oczekiwania , jednak zbyt często nasuwa się w ostatnich latach pytanie: dla kogo te działania? I kto je opiniuje? Bo więcej zaczyna być „”wpadek” niż realnych korzyści.
tagi:
11 września świat jakby przystaje… To dzień wspomnienia o tych, którym seria czterech ataków terrorystycznych, przeprowadzonych rano ,we wtorek, 11 września 2001 roku ,na terytorium Stanów Zjednoczonych ,za pomocą uprowadzonych samolotów pasażerskich, odebrano życie. To dzień w jakim wielu ponownie opłakuje małżonków, dzieci, znajomych.
Młodziutka ,a jednak nad wiek dojrzała w swoich wypowiedziach. Niezwykle skromna przy tym w sposobie bycia. Mając „naście” lat oczarowała swoim oryginalnym niskim głosem Kubę Wojewódzkiego, Agnieszkę Chylińską, Macieja Maleńczuka a także Piotra Rubika, który nie wyobrażał sobie własnej nowej płyty bez jej udziału. Określana jako niezwykły talent i nadzieja na przyszłość. Zakochana w muzyce od zawsze.
Ostatnie wybory samorządowe nie były zbyt łaskawe dla Ryszarda Wawryniewicza, byłego wicestarosty świdnickiego. Społeczne „”nie” pozostawiło go …bez pracy. Jednak… Pan Wawryniewicz nie musi już dbać o swoje zatrudnienie. Jest Prezesem Spółki Inwestycje Świdnickie. I to on pokieruje pracami budowy Parku Wodnego w Świdnicy.
Można już typować pierwsze spotkania. Po raz pierwszy w kilkuletniej historii naszej zabawy będziemy typowali wyniki meczów I ligi. Wszystkie pozostałe zasady są takie same, jak dotychczas.
Rozpoczął sie już nowy sezon judo w UKS „JUDO” Świdnica, w jakim stworzono nowe grupy dla dzieci i młodzieży.