Jak przewidywał dr Kazimierz Ożóg, historyk sztuki, absolwent KUL-u, świdniczan podzielił pomysł pomnika dla Papieża-Polaka, Jana Pawła II.
Jak przewidywał dr Kazimierz Ożóg, historyk sztuki, absolwent KUL-u, świdniczan podzielił pomysł pomnika dla Papieża-Polaka, Jana Pawła II. Wielu zaangażowało się w zbieranie datków na ten cel, ale jest również rzesza takich, którzy bronią tezy, że stawianie postumentu z wizerunkiem Karola Wojtyły jest zbędne. I nie chodzi w tym sporze wyłącznie o fakt, że Jan Paweł II był Głową Kościoła Katolickiego.
Za życia Papież-Polak sam starał się utwierdzić nas w przekonaniu, że pomniki niczego nie dają, a najlepszym dziełem, które jest w stanie uwydatnić szacunek i docenić istotę działań jest tzw. „żywy pomnik”. Czyli dzieło pomocy innym. O to prosił i z tym się identyfikował.
Po śmierci Jana Pawła II w większości miejscowości w Polsce zaczęto wznosić kamienne posągi z jego wizerunkiem. Zupełnie jakby zapomniano o papieskich słowach. Pospolite ruszenie jakie dokonało się w trakcie żałoby, ni stąd ni zowąd zmieniło swoje oblicze. Dla wielu włodarzy miało nawet znaczenie strategiczne. Pomniki z wizerunkiem Jana Pawła II, rosły niczym grzyby po deszczu. Mniej lub bardziej udane, nie miało to najmniejszego znaczenia. Wypełniały z reguły place, ale wiele skwerów w tym czasie zmieniało nie tylko swoje nazwy, ale zyskiwało kolejną budowlę małej architektury.
W Świdnicy czas ten również nastał. Przebudowany Plac Jana Pawła II czeka na swojego lokatora: pomnik z postacią Karola Wojtyły. Może to i nie głupi pomysł, jednakże czy granitowa przestrzeń jest rzeczywiście idealnym miejscem dla ciepłego i walczącego z pustymi, pozbawionymi sensu ideami, Papieża-Polaka? Co zmieni kolejna rzeźba?
Pytań jest wiele. Dr Ożóg wysunął tezę, że jeśli Świdnica chce mieć swojego Jana Pawła II, to jest to najlepsze co może zrobić, choćby z perspektywy sztuki. Bo- zdaniem dr Kazimierza Ożoga- nie ma w naszym mieście ładnych rzeźb. I jeśli się dobrze do tego przygotujemy, możemy tylko zyskać. Nasuwa się tu jednak pytanie po co? Fakt, wielu marzy o tym ,by móc złożyć kwiaty pod pomnikiem Jana Pawła II. Tyle tylko, że kłóci się to z zasadami jakie głosił Papież. Zarzuty , że to bałwochwalstwo, że nie realizujemy tego czego uczył nas Karol Wojtyła, mają sens. Jako społeczeństwo wciąż nie chcemy realizować misji jaką nam wyznaczają nasi bohaterowie, dostosowujemy je zwykle do samych siebie i do własnych interesów. Politycznych również.
Dyskusja trwa i trwać będzie. Pomnik powstanie .W końcu kampania , że plac przed świdnicką katedrą czeka, musi przynieść efekt. Zadajmy sobie tylko pytanie dla kogo tak naprawdę chcemy budować ten pomnik. Dla Jana Pawła II? Chyba nie, bo był przeciwny takim inwestycjom. Swoim działaniem odrzucamy „testament’ jaki nam pozostawił. Warto więc bić się mocno w piersi i z pokorą powiedzieć, ze potrzebujemy posągu dla siebie samych. Dla zaspokojenia własnego ego. Po to by pozostawić potomnym cokolwiek. Bo idee kierowane do nas jakże szybko tracą na ważności i aktualności. A tak, przynajmniej, pozostanie na wieki bryła, która późniejszym pokoleniom będzie przypominać o naszej historycznej przynależności i być może nakreśli jakiś nowy punkt odniesienia. Społecznego i religijnego jednocześnie.
tagi:
11 września świat jakby przystaje… To dzień wspomnienia o tych, którym seria czterech ataków terrorystycznych, przeprowadzonych rano ,we wtorek, 11 września 2001 roku ,na terytorium Stanów Zjednoczonych ,za pomocą uprowadzonych samolotów pasażerskich, odebrano życie. To dzień w jakim wielu ponownie opłakuje małżonków, dzieci, znajomych.
Młodziutka ,a jednak nad wiek dojrzała w swoich wypowiedziach. Niezwykle skromna przy tym w sposobie bycia. Mając „naście” lat oczarowała swoim oryginalnym niskim głosem Kubę Wojewódzkiego, Agnieszkę Chylińską, Macieja Maleńczuka a także Piotra Rubika, który nie wyobrażał sobie własnej nowej płyty bez jej udziału. Określana jako niezwykły talent i nadzieja na przyszłość. Zakochana w muzyce od zawsze.
Ostatnie wybory samorządowe nie były zbyt łaskawe dla Ryszarda Wawryniewicza, byłego wicestarosty świdnickiego. Społeczne „”nie” pozostawiło go …bez pracy. Jednak… Pan Wawryniewicz nie musi już dbać o swoje zatrudnienie. Jest Prezesem Spółki Inwestycje Świdnickie. I to on pokieruje pracami budowy Parku Wodnego w Świdnicy.
Można już typować pierwsze spotkania. Po raz pierwszy w kilkuletniej historii naszej zabawy będziemy typowali wyniki meczów I ligi. Wszystkie pozostałe zasady są takie same, jak dotychczas.
Rozpoczął sie już nowy sezon judo w UKS „JUDO” Świdnica, w jakim stworzono nowe grupy dla dzieci i młodzieży.