poniedziałek Listopad 20, 2017

Czy można powiedzieć o niegospodarności i terenach opanowanych przez chwast?

2014.11.27 252 Wyświetleń Możliwość komentowania Czy można powiedzieć o niegospodarności i terenach opanowanych przez chwast? została wyłączona

Równowaga ekologiczna, równowaga środowiska, stan środowiska, w którym występuje taka zgodność w relacjach człowiek-środowisko, że intensywna działalność człowieka służąca do realizacji jego celów nie powoduje degradacji środowiska przyrodniczego i zaburzeń w jego funkcjonowaniu. Warunkiem istnienia trwałej równowagi ekologicznej jest dopasowanie szybkości przemian antropogenicznych do tempa dostosowania się do nich środowiska. Długotrwałe zaburzenie równowagi ekologicznej może doprowadzić do stanu klęski ekologicznej, czyli stanu nieodwracalnej degradacji środowiska.

Inspektorzy NIK przyjrzeli się też terenom publicznym: trawnikom, klombom i parkom . Były one porządkowane i pielęgnowane w ograniczonym zakresie, a prace prowadzono przede wszystkim na terenach reprezentacyjnych (rynek miasta, miejsca pamięci) oraz w miejscach rekreacyjnych (place zabaw, parki i skwery) w ścisłym centrum. Bardzo źle jest na tereny osiedli były zaniedbane i zachwaszczone.

Problem nie wynika tylko z barier prawnych, lecz w dużej mierze z braku jakichkolwiek działań ze strony gminy, lub zarządców dróg czy PKP, lub też z podejmowania ich w zbyt wąskim zakresie . Kryzys ekologiczny dziś wynika konfliktu między zagospodarowanie powierzchni budowlami i wypieraniem roślinności przez beton kostkę i granit . Wzrost powierzchni utwardzonych odbywa się kosztem terenów zielonych . Centrum miasta przez granitowe powierzchnie . Inny rodzaj kryzysu to wypieranie traw przez chwasty , które wypierają zaniedbane tereny o braku dbałości o zieleń.
Świdnica jest przykładem miasta zaniedbanego trawniki i rośliny ozdobne są wypierane przez chwasty i powierzchnie pozbawione roślin . Chwasty definiuje się jako rośliny niepożądane na trawnikach z powodu swojej szkodliwości:
1. dla porostu trawnika – wypieranie wartościowych roślin traw ozdobnych;
2. dla gleby – wytwarzanie kłączy powodujących jej destrukcję;
3. dla względów estetycznych dają teren zaniedbany mało atrakcyjny .
4. ze względu za zabiegi koszenia – utrudniają koszenie

Im staranniej będziemy trawnik pielęgnować tzn. często kosić, nawadniać i nawozić, to prawdopodobieństwo pojawienia się chwastów jest mniejsze. Chwasty mają niezwykłą łatwość rozmnażania się i są dużym niebezpieczeństwem dla wzrostu traw, gdyż z roku na rok wypierają trawę. W miejscach, w których trawa „wyłysieje”, należy jak najszybciej dosiać nowe nasiona, co również zatrzyma rozprzestrzenianie się chwastów.
Realia Świdnicy są takie : tereny zielone są koszone 2 razy w roku brak innych zabiegów , inne pozostawione całkiem na pastwę losu totalnie zaniedbane , zapomniane .

Nasze zwyczajne miejskie zieleńce nie są zadbane a stan ich fatalny, miasto nie potrafi dostatecznie zajmować się zielenią by mogło powstać to co wszyscy nazywamy trawnikami. Miasto ogranicza się więc do regularnego koszenia. Łatwo zdać sobie sprawę że efekty takiej ogrodniczej „ignorancji” skutkują negatywnie na zieleń miejską. Dodatkowo często koszona jest trawa niedostatecznie długo po deszczu, gdy jest mokra. Co jest niedopuszczalne według wszelkich zaleceń ogrodniczych, wywołując żółknięcie i obumieranie roślin. Zdarza się również że trawa jest koszona mimo że jest wyjątkowo sucho i prognozy pogody nie zapowiadają żadnych zmian. W takim przypadku również następuję śmierć roślin. Skutkiem tego niewłaściwego gospodarowania jest coroczne wyniszczenie roślin zielnych, tak że często pod koniec okresu wegetacji roślin, nie ma już nic prócz żółtych, wyschniętych, czyli martwych, kęp traw o wysokości 3 cm, które rozmieszczone są dość rzadko, a większość przestrzeni to po prostu zbita ziemia. W miejsce traw rosną natomiast chwasty, które z czasem dominują na całej powierzchni . Każdy widział takie skutki „opieki” nad trawnikiem. Większość z nas prawdopodobnie jest tak przyzwyczajona do tego że w pewnym momencie lata tak właśnie zaczyna wyglądać „trawnik”, że nie jest w stanie podjąć refleksji nad tym patologicznym stanem miejskiej przestrzeni. Być może również często myślimy że to efekt suszy, gdy w upalne dni po kolejnym koszeniu, trawa zdaje się wysychać. Tak trawa schnie, brak nawadniania i niskie koszenie sprawiają że roślinność przestaje tworzyć swój własny mikroklimat, pomagający w zachowaniu wilgoci i chroniący przed słońcem w upalne dni. Również poważnym problemem jest mała przepuszczalność gleby, która na skutek antropogenicznego wymarcia na jej powierzchni roślin, staję się zbyt zbita, za mało przepuszczalna, co uniemożliwia ukorzenienie kiełkujących roślin. Mamy też tereny całkiem zaniedbane nie koszone pozostawione same sobie prawie jak a lesie . Alejki bez krawężników , pieńki , i błoto na ścieżkach . To jest właśnie nasza Świdnicka zieleń.

Można jednak powiedzieć o katastrofie ekologicznej o naruszeniu równowagi .
Zniszczone błotniste alejki , zmuszające przechodnia podczas deszczu do chodzenia po trawie a właściwie po miejscu gdzie była kiedyś dawno trawa .
Wyrwane przewrócone krawężniki , miejsca ogołocone z zieleni i tylko chwasty rządzą tym terenem . Obraz terenów tzw. zielonych miejskich nie przypomina angielskiego trawnika .
Mamy więc do czynienia z miejską uprawą chwastów na znacznej powierzchni miasta .

Według definicji trawnik to „teren dekoracyjny pokryty zwartą, wyrównaną, w miarę jednorodną murawą, uprawianą i pielęgnowaną darnią z roślin trawiastych .”Definicja ta wydaje się być logiczna, słowo „trawa” sugeruje że należy myśleć o trawniku jako formacji roślinnej składającej się w większości, jeśli nie tylko z tej grupy roślin- rodziny „traw” (według nowego nazewnictwa – Wiechlinowate). Widzimy więc że trawnik prawidłowo rozumiany jest jakby monokulturą, czyli miejscem uprawy jednego gatunku roślin (w tym przypadku nie tyle gatunku co rodziny).
Lecz czy to jest trawnik ? Na pewno nie spełnia definicji trawnika . Czy to ozdoba miasta ?
Gołym okiem widać, że nie ma to nic wspólnego z trawnikiem to teren objęty zjawiskiem niegospodarności, teren zapuszczony nieużytek , hańba miasta .
Powiedzmy szczerze jest to teren zaniedbany , obraz niegospodarności , naruszenie równowagi środowiska . Teren zrujnowany przez niedbalstwo człowieka . Potocznie niegospodarnością określa się nieumiejętność dobrego zarządzania czymś, nieoszczędne, mechaniczne gospodarowanie. Ma też swoje określenie w kodeksie karnym i dotyczy ochrony obrotu gospodarczego i majątku podmiotów. Dotyczy to także samorządów gminnych, które także prowadzą działalność gospodarczą i winny osiągać pozytywne wyniki. Dla nich naczelną zasadą jest realizacja interesu publicznego mieszkańców tworzących samorząd. Wybrani przez nas samorząd owcy zobowiązani są do dbania o majątek publiczny, który jest naszą wspólną własnością, a nie rządzących. Niestety czasami nasi wybrańcy a nawet prezydent miasta się zapominają. Na sesjach rady miejskiej padają wnioski o zagospodarowanie tego terenu , mieszkańcy posesji przyległych też proszą o zagospodarowanie tego terenu , o powstrzymanie chwasta, co zagraża prywatnym trawnikom . Nasz pan prezydent Murdzek jednak jest nie wzruszony stoi na stanowisku, że tak jest dobrze, broni świdnickiego chwasta, niech wzrasta.
Adwokat Diabła

Kanał wiadomości
Nie przegap aktualności śledź Swidniczanie.com i bądź na bieżąco!
Ładowanie...
0/5 - 0
Musisz się zalogować.
Wprowadzony w

Standardy , których teren Świdnicy nie spełnia

Czy teren parku strzelnica nie kwalifikuje się do natychmiastowego zagospodarowania?

Powiązane wiadomości
Komentarze wyłączone